Jak mogę Ci pomóc?

3 dziwne przekonania, które ograniczają pozyskiwanie nowych klientów oraz rozwój firmy. Jak się z nimi rozprawić?

Udostępnij znajomym:
  • 3
  •  
  •  
  •  
  •  

Masz wrażenie, że Twoja firma rozwija się powoli? Szukasz tej części układanki, która przyspieszyłaby jej rozwój, niczym wrzucenie kolejnego biegu w samochodzie?

 

Każde przedsiębiorstwo to organizm, którego zdrowe komórki napędzają do rozwoju. Zanim winą za brak nowych klientów obarczysz złą jakość produktów lub usług, weź pod uwagę, że problem może leżeć w jednym z Twoich dziwnych przekonań, które działają na ten organizm jak reakcja autoimmunologiczna i powodują stan zapalny.  

 

Zapoznaj się z nimi i zdiagnozuj, czy sam nie jesteś powodem tego zapalenia. Czy produkując szkodliwe przeciwciała, nie niszczysz zdrowych tkanek i tym samym nie sabotujesz pozyskiwania nowych klientów.

 

Nie lubię sprzedawać, sprzedaż jest zła

 

Jeżeli każdą rozmowę z telemarketerem, próbującym sprzedać Ci nową polisę na życie, kończysz rzuceniem słuchawki i złością, że właśnie ktoś próbował Ci coś wcisnąć, to czy aby na pewno chcesz robić to samo innym ludziom? Być może Cię zmartwię, ale… jeśli chcesz być przedsiębiorcą, to po prostu musisz sprzedawać. Tylko podejdź do tego inaczej.

 

Sprzedaż to paliwo każdej firmy, bez niej zajedziesz co najwyżej  do urzędu pracy i tam będziesz musiał znaleźć sobie inną pracę. To prawda, że sprzedawanie wielu osobom kojarzy się negatywnie. Niektórzy nawet powiedzą “dać sobie coś sprzedać” to niemal tyle co zostać “nabitym w balona”. Powszechnie więc mówi się, że sprzedawca to złodziej i naciągacz… nic więc dziwnego, że być może takie przekonanie pokutuje również w Tobie.

 

Powróćmy do tego nieszczęsnego sprzedawcy polisy z wcześniejszego akapitu. Założę się, że inaczej go potraktujesz, gdy rzeczywiście będziesz potrzebował ubezpieczenia na przykład przed zakupem kredytu. Naucz się na jego błędzie, który popełnił rozmawiając z Tobą – nie wzbudził w Tobie pragnienia zakupu, co jest podstawą poprowadzenia dalszej rozmowy i zamknięcia sprzedaży.

 

Sprzedaż jest zła, ale tylko wtedy, gdy polega na wciskaniu rozwiązania lub produktu. Pomyśl o osobie, która naprawdę potrzebuję tego produktu, takiej która skorzysta i pomożesz jej osiągnąć coś, czego bez Ciebie by nie zrobiła. Nie wciskaj niczego klientowi, zacznij wzbudzać u niego potrzebę zakupu. Jego, a następnie Twoje przekonanie diametralnie się zmieni.

 

Jestem samowystarczalny – ze wszystkim poradzę sobie sam

 

Zauważyłeś kiedyś, będąc u kogoś “w gościach”, krzywo położone płytki albo kafelki? Może pomyślałeś wtedy “zrobiłbym to lepiej”. Te kafelki położyła mało solidna firma remontowa lub zrobił to sam gospodarz, który uznał, że zna się na wszystkim i nie zmarnuje pieniędzy na pracę fachowców – wolał zmarnować swój czas, powodując marny efekt.

 

Czy aby nie postępujesz tak samo we własnej firmie? Zwróć uwagę na to, że każdy ma swoje mocne i słabe strony. Nie oszukuj sam siebie, że jesteś dobrym księgowym, marketerem, kierowcą, specjalistą ds. bhp i sprzedawcą.  Podobno każde zadanie jest dobrą wymówką przed rozpoczęciem aktywnej sprzedaży, ale nawet dobry handlowiec nie osiągnie wyższej skuteczności od właściciela firmy.

 

Domyślam się, że znasz powiedzenie “czas to pieniądz”, zastanów się w takim razie ile kosztuje Twój czas, który wkładasz w wykonywanie całej tej pracy samodzielnie. Nie lepiej byłoby go przeznaczyć na inne działania, związane z rozwojem firmy? Owszem, wszystkiego można się nauczyć, ale większą korzyść Twoja firma odniesie wtedy, gdy skupisz się na jednej, mocnej stronie, niż gdy będziesz człowiekiem orkiestrą.

 

Jeśli jesteś właścicielem firmy w początkowej fazie jej rozwoju i do tej pory pozyskiwałeś klientów sam, to Podrzucę Ci pewien pomysł:  zainwestuj swój czas w stworzenie modelu sprzedaży, jego odpowiednich procedur, a następnie zatrudnij do tej roli handlowców, którzy będą sprzedawać za Ciebie. Po prostu zanotuj i ułóż wszystkie rzeczy, które wykonywałeś, aby dopiąć sprzedaż. Pomyśl jak wiele mógłbyś zyskać, gdyby 5 osób robiło to, co do tej pory robiłeś sam.

Tak wygląda mój model sprzedaży relacyjnej. Czas na Ciebie, abyś stworzył swój własny podczas szkolenia Sprzedaż relacyjna.  

 

Brak cen zazwyczaj pomaga tylko Twojej konkurencji

 

Wyobraź sobie zakupy w supermarkecie, w którym na półkach nie ma cen, tylko zawieszka “zapytaj o cenę w informacji”. Czy to Cię zachęci do zakupu, albo w nim pomoże?

Postaw się w sytuacji swojego potencjalnego klienta, który poszukując odpowiednich dla siebie produktów czy usług, widzą piękną, czytelną stronę internetową, ale nie potrafi znaleźć na niej cen.

 

Przestań przejmować się konkurencją i zacznij robić swoje, a Twoim zadaniem jest zbudowanie idealnej relacji z klientem. Zatem nie chowaj przed nim cen swoich produktów, bo to nie wzbudza sympatii i zaufania do Ciebie i nie pobudzi w klientach chęci do zakupu.

 

Wiele “bezcennych” stron internetowych potencjalni klienci od razu skreślają, bo zwyczajnie nie wiedzą czego się spodziewać. Ta strategia dotyczy produktów, bo w przypadku usług podanie ceny często bywa problematyczne. Warto wtedy zastosować jakiś wskaźnik, dzięki któremu klient oszacuje kwotę do zapłaty.

 

Nie pozwól, by negatywnie przekonania przeszkadzały w rozwoju Twojego biznesu

 

Powyższy artykuł to tylko fragment wiedzy związanej z emocjami w obszarze przygotowania modelu sprzedaży relacyjnej. Najskuteczniejsi sprzedawcy korzystają z całego systemu, który pozwala szybko, łatwo i z zyskiem sprzedać to, co chcesz, z sukcesem dla obu stron.

 

Dowiedz się więcej o systemie Sprzedaży Relacyjnej i buduj relacje z klientami na lata.

 

Wszystkiego zyskownego!

 


Udostępnij znajomym:
  • 3
  •  
  •  
  •  
  •  
Paste your AdWords Remarketing code here