Jak mogę Ci pomóc?

Toskania i Lazurowe Wybrzeże – pomysł na wakacje lub podróż. Zwiedzanie i wypoczynek.

Udostępnij znajomym:
  •  
  •  
  •  
  •  

Biznes. Podróże. Ludzie. Edukacja – te 4 słowa doskonale opisują moje życie.

Kocham podróżować, doświadczać i poznawać wartościowe, ciekawe osoby. Aby spełniać swoje marzenia prowadzę firmy i uczę się, aby robić to efektywnie i zyskiem. Dzięki temu znajduję czas na podróże i środki na godne życie.

 

W kolejnych wpisach w dziale podróże przybliżam Wam moje pomysły na odkrywanie świata. Piszę o miejscach, które odwiedziłem sam, z rodziną lub ze znajomymi. Zapewne wielu ciekawych miejsc nie odkryłem, być może po drodze ominąłem wiele ciekawostek, a może niektóre z nich można byłoby odbyć lepiej. Tak czy tak inspirujcie się i podrzucajcie w komentarzach pomysły na kolejne miejsca do odkrycia.

 

Dwa tygodnie z rodziną w Toskanii i na Lazurowym Wybrzeżu. Wakacje, plażing i trochę zwiedzania. Głównie zwiedzania spacerowego i objazdowego. Podróżowanie z dzieciakami nie nastraja do odwiedzin w muzeach, a ja sam również wolę oglądać z zewnątrz i słuchać ciekawostek od lokalnych przewodników lub mieszkańców.

 

Transport: własny samochód w 5 osób, trójka dorosłych i dwójka dziesięcioletnich dzieciaków.

Wydatki podczas dwóch tygodni to ok. 4 000 zł /osoba. Przejazdy, noclegi, wyżywienie i atrakcje.

 

Wyjazd do Włoch i Francji warto zacząć planować z wyprzedzeniem. Dzięki temu wybór noclegów i cen jest naprawdę spory. W naszym przypadku przejrzeliśmy strony bookingu i airbnb i tam znaleźliśmy nasze noclegi. W Toskanii postanowiliśmy nocować w domku na wzgórzu z dala od miasta, natomiast na wybrzeżu wybraliśmy duży eurocamping DS Vacanties.

 

Toskania: PODERE DELLA COLLINA VIA COMUNALE DI TOIAN http://www.poderedellacollina.it w cenie ok. 3000 zł za 5 osób. Trasa z Polski zrobiona autostradami w jeden dzień na spokojnie. Miejsce bardzo skromne, takie gospodarstwo agroturystyczne, ale za to z przepięknymi widokami, czyściutkim basenem i własnymi posiłkami spożywanymi przy wiejskim stole na dworze.

 

 

Będąc w Toskani postanowiliśmy skupić się na zwiedzaniu max 3/4 dnia, raczej z zewnątrz (dzieci), a resztę czasu przeznaczać na włoską kuchnię, wino i chillout.

 

Nasze trasy wypadowe z domku na wzgórzu znajdziecie poniżej. Nie opisuję szczegółowo tego co oglądaliśmy ponieważ można sobie to wyszukać w Google, a każdy ma inne zainteresowania jeśli chodzi o zwiedzanie. Podałem tylko kilka naszych kierunków wyjazdowych. Na pewno wrócimy do Toskanii aby odkryć jej drugą część.

 

San Gimignano – genialny spacer wąskimi uliczkami prosto do lodziarni „Gelateria Dondoli” na podobno najlepsze lody świata (konkurs 2015r). Prawda jest taka, że we Włoszech każde lody rzemieślnicze są najlepsze. Poza lodami warto zajrzeć do kolegiaty Santa Maria Assunta– trójnawowy kościół w stylu romańskim. Przed kościołem jest Palazzo del Podestà– pałac z pięknym freskiem Maesta.Do pałacu przylega najwyższa, 51 metrowa, wieża w mieście. Z boku mnóstwo kramików z pamiątkami i smakołykami.

 

 

Siena – miasto z przepięknym rynkiem w kształcie muszli, która zbiega się w odpływ dla wody (Piaza del Campo). Warto wdrapać się na wieżę i podziwiać plac z góry. Na tym placu dwa razy w roku odbywają się zawody konne Palio di Sienna, które są olbrzymią atrakcją turystyczną. My mieliśmy okazję obejrzeć paradę szkół jeździeckich. W Sienie zdecydowanie warto przespacerować się do katedry Duomo.

 

 

Piza ze swoją krzywą wieżą i wybrzeże morza liguryjskiego – wiadomo, będąc w Toscani fotka z krzywą wieżą obowiązkowa. Ponieważ Piza przywitała nas … zimnym deszczem to po zaliczeniu fotek z wieżą ruszyliśmy żwawo nad wybrzeże. Tutaj trasę zaczęliśmy od Marina di Pisa wzdłuż wybrzeża aż do Cecina. Przepiękna trasa z zaliczoną kąpielą w morzu, pysznym obiadem w nadmorskiej tawernie i lodami.

 

link do mapy https://goo.gl/maps/B2zrmY4gfbJaSvnN7 

 

Pontenera i muzeum Vespy – cóż, zdjęcia pokazują, że zdecydowanie należy odwiedzić to muzeum – pozycja obowiązkowa. Spacerek po starym mieście taki sobie, ale muzeum pierwsza klasa!

 

 

Voltera – przepiękne, zabytkowe miasto z ruinami rynku i łaźni rzymskich. Fajne muzeum etruskie oraz muzeum… tortur brr, co też ludzie potrafili sobie robić. W Volterze można na każdym rogu kupić biżuterię z alabastru. Miasto zdecydowanie godne odwiedzenia!

 

 

Florencja – cóż. Tłumy, duchota, bród i kolejki. Poza tym miasto pełne historii, ale jak na wycieczkę rodzinną … takie sobie. Zdecydowanie trzeba tutaj przyjechać na tydzień w celach zwiedzania.

 

 

Poza kilkoma wycieczkami oczywiście korzystaliśmy z lokalnych restauracji i winnic, które można spotkać na każdym zakręcie drogi. A po tygodniu ruszyliśmy na Lazurowe Wybrzeże zatrzymując się w trasie w miasteczku 100 kościołów – Lucca. Polecamy bardzo. fajny spacerek, klimatyczny rynek i zmysłowe sklepiki.

 

 

500km autostradami minęło w miarę szybko i popołudniem zameldowaliśmy się w Port Grimaud na Lazurowym Wybrzeżu.

 

DS One Vacances, Prairies de la Mer https://www.dsonevacances.com/pl/kemping-prairies-de-la-mer-port-grimaud w cenie ok. 3900 zł za 5 osób. Domek holenderski 7 dni.

 

Olbrzymi eurokamping z czyściutkimi domkami holenderskimi, genialnym zapleczem rozrywkowo-niezbędnym, czystą plażą z widokiem na Saint Tropez i telebimem. W końcu trafiliśmy na Mistrzostwa Świata w piłce nożnej! Zdecydowanie polecamy.

 

 

Z naszych planowanych wycieczek podczas pobytu na francuskim wybrzeżu zrealizowaliśmy tylko 3 ale za to jakie:-)

 

Saint Tropez – koniecznie trzeba tutaj zajechać i odwiedzić miasto żandarmów:-) przepych, bogactwo, sklepiki najlepszych Marek i marina z jachtami… ach.

 

 

Wycieczka po winnicach śladami żandarmów z Saint Tropez, obiad w Ramatuelle i plażing na kultowej plaży Pampelone i szampan w Le Club 55.

 

link do mapy: https://goo.gl/maps/2GV5eiHZ8wsLEDJt5

 

Wycieczka całodniowa do kanionu Verdone. WOW! Jedyny niedosyt, który czułem to jazda samochodem zamiast motocyklem. Słynny i jeden z najgłębszych w Europie Kanion Verdone. Mnóstwo punktów widokowych, dziesiątki szybujących orłów i widoki zapierające dech w piersiach.

 

 

Plaża i sam ośrodek był tak doskonały i wypełniony atrakcjami, że te 3 wycieczki w zupełności nam wystarczyły. Cannes i Monaco odwiedzimy kolejnym razem.

 

Pod dwóch tygodniach plażingu i lekkiego zwiedzania w sobotę o 7:00 ruszyliśmy w drogę powrotną. Mieliśmy w planach nocleg koło Monachium, ale tak dobrze mi się podróżowało, a dzieci spały, że pobiłem rekord i jadąc zgodnie z przepisami o 03:00 w niedzielę zameldowaliśmy się w Opolu.

 

Wieżę, że podpowiedzi, zdjęcia i krótka, ale konkretna relacja zainspiruje Cię do podróży. Jeśli prowadzisz firmę to mam dla Ciebie dwie podpowiedzi jak zorganizować sobie czas i fundusze na takie podróże:

  1. Budżet Firmowy w wersji warsztatowej – tutaj pokazuję, jak poukładać sobie finanse w firmie i jak połączyć je z finansami prywatnymi.
  2. Koło życia, czyli wpis blogowy, w którym tłumaczę, dlaczego warto mieć czas nie tylko na pracę

 

Żyj pełnią życia, podróżuj, doświadczaj i zarabiaj na to wszystko prowadząc własną zyskowną firmę!

 

Wszystkiego zyskownego


Udostępnij znajomym:
  •  
  •  
  •  
  •  
Paste your AdWords Remarketing code here